środa, 26 października 2011

Takie warunki dla biznesu w mieście jakie Business Centre

Rozważając kwestię jakości życia w Olsztynie nie da się pominąć tematu rozwoju gospodarczego miasta. To przedsiębiorstwa tworzą miejsca pracy i płacą podatki. Kilka ostatnich lat było okresem w którym wiele miast polskich poczyniło w tej mierze znaczny postęp. Wśród najczęściej wymienianych przykładów sukcesu są Toruń, Rzeszów, Białystok, Gdynia - bierzemy pod uwagę tylko miasta porównywalne wielkością z Olsztynem. Poznań czy Wrocław to już zupełnie inna liga.
Spójrzmy zatem na Olsztyn - jedyne chyba w swojej kategorii miasto, któremu nie udało się pozyskać żadnego inwestora zewnętrznego realizującego projekt typu "greenfield". Nie wliczamy w to sieci handlowych bo nie tworzą wielkiej wartości dodanej w mieście ani nie dostarczają takich miejsc pracy, na jakich miastu powinno szczególnie zależeć (a to chociażby ze względu na kilka tysięcy absolwentów UWM rocznie).
Największe olsztyńskie przedsiębiorstwa to albo efekt prywatyzacji majątku pozostałego po PRL (Michelin) lub też organicznego wzrostu firm lokalnych (Mebelplast, Sprint, Arbet,) lub też kombinacji obu tych sposobów (Indykpol, Eltel). I te (oraz wiele innych , niewymienionych z nazwy) należy pochwalić i docenić. Tym bardziej , że kilka z tych firm ma silną pozycję na rynku ogólnopolskim. Dzięki lokalnym przedsiębiorcom i ich inicjatywie miasto jako tako funkcjonuje, a mieszkańcy nie zatrudnieni w licznych urzędach mogą znaleźć pracę. Niestety na tle porównywalnych miast wypadamy blado jeśli chodzi o pozyskiwanie kapitału z zewnątrz a tylko w ten sposób możemy naprawdę ruszyć do przodu. Biznes olsztyński jest zbyt słaby a zakumulowany w mieście kapitał inwestycyjny zbyt nikły abyśmy byli w stanie rozwijać się tak jak inne miasta. Pisaliśmy już o braku pomysłu władz jak to zmienić w artykule Pomysł na Olsztyn?

O olsztyńskiej słabości w zakresie pozycji na gospodarczej mapie Polski świadczy chociażby brak powierzchni biurowych, którymi mogłyby być zainteresowane poważne firmy. Planowana przy ul. Dąbrowszczaków inwestycja - Centrum Biznesu, zwykły kilkupiętrowy budynek, urasta do rangi wydarzenia towarzysko - sensacyjnego a informują o niej lokalne media:
 
"Budowa takiego obiektu z pewnością wpłynie pozytywnie na wizerunek miasta. Ponadto naszym zamierzeniem jest, aby firmy które znajdą tu swoje siedziby, tworzyły olsztyńskie centrum biznesu. Stąd też wzięła się nazwa Business Centre" powiedział Gazecie Olsztyńskiej Zbigniew Cichy, prezes WPB S.A. czyli inwestora.

Wypada nam skomentować, że ten budynek wielkiego przełomu na polskiej scenie biurowej nie zrobi, co więcej prestiżu Olsztynowi też nie przyniesie. Takich klocków buduje się obecnie bardzo dużo w całej Polsce, przeważnie w dzielnicach przemysłowych, minęły te czasy gdy odrobina szkła i sztucznego marmuru robiła wrażenie. To dzieło nijak nie pasuje do najpiękniejszej chyba w mieście ulicy Dąbrowszczaków.  To tyle jeśli chodzi o estetykę, z punktu widzenia inwestycji firma buduje to na co będzie zapotrzebowanie, więc pewnie projekt będzie finansowo udany. Skoro firma otrzymała pozwolenie na taki obiekt to taki buduje. Powstają dwa pytania:
1. Co miasto może zrobić aby warunki dla rozwoju biznesu się poprawiły i aby przyciągnąć kapitał na potrzeby którego olsztyńscy deweloperzy będą budować biurowce, których architektura nas pozytywnie zaskoczy?
2. Co miasto może zrobić aby powstające obiekty nawiązywały do istniejącej zabudowy centrum i wpasowywały się w nią a nie raziły swoją przypadkowością?

Wracając do WPB, szkoda że przy tak poważnej inwestycji nie pokuszono się o sprawdzenie poprawności pisowni ulicy przy której obiekt się znajdzie. Dąbroszczaków? Generał Dąbrowski się kłania... Dąbroszczacy chyba nie istnieli:)

WPB
Adres zostanie pewnie zmieniony (i dobrze - szybkość z jaką to się stanie będzie dla nas dobrym miernikiem jak firma reaguje na sygnały z rynku :-)  dodajemy więc zdjęcie:

5 komentarzy:

  1. Dąbroszczaków?, chyba im Hania Głonkiełicz Łaltz robiła kolektę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie bardzo pasuje to do najładniejszej ulicy w Olsztynie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wcześniej WPB pokazywało całkiem inny projekt. Wg. mnie zdecydowanie lepszy, bardziej pasujący do otoczenia i mający nawet jakiś regionalny charakter. A tak zwykły klocek bez wyrazu jakich pełno i w zasadzie już się tak nie buduje.(w zasadzie bo widać u nas jest inaczej) Będzie za to pasował do "Europa Center" i jak pięść do oka do okolicznych kamienic.
    B.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lokale są potrzebne, to prawda. Ale jaka poczatkujaca firme stac na lokal? Ile jednoosobowych dzialalnosci gospodarczych i malych firm, ktore napedzaja rozwoj miasta padlo, bo podatki sa przytlaczajace? Ciezko jest zaczac, a jeszcze ciezej utrzymac sie przez pierwsze lata.

    Ciekawy blog, ktorego bede odwiedzac.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie jeszcze jedna kwestia bardzo interesuje. Ostatnio idąc z Mroza na Pieczewo przyglądałem się budowie bloków koło byłego plastyka, no i zdaje się, że parkingów podziemnych nie będzie. Z racji tego, że samochodów ciągle przybywa, a i tak już wszystkie ulice i chodniki są zawalone tak, że ciężko jest przejść, ja się zastanawiam kto wydaje zgodę na budowy bloków bez parkingu podziemnego. Mamy 21 wiek, a tu dalej takie kuriozalne błędy. Może akurat jeśli chodzi o budynki w centrum miasta, to i dobrze. Niech ludzie jeżdżą do pracy komunikacją, no ale pod blokami mieszkalnymi? Niedługo dojdzie do tego że wszystkie parki i place zabaw będą zmniejszane kosztem płaskich parkingów na 10-15 samochodów i będzie można jedynie pospacerować wśród nich. A usiąść to chyba będzie można na masce czyjegoś samochodu, bo wszędzie likwidują ławki żeby menele nie siadali. Proponuję jeszcze zlikwidować trawniki, żeby psy nie srały i drzewa, żeby liści na jesień nie trzeba było sprzątać. Ile to ułatwi.

    OdpowiedzUsuń