czwartek, 13 grudnia 2012

Obwodnica tylko dla myślących


Trwają analizy czemu Olsztyn nie będzie miał obwodnicy, co nie zagrało. Nie zagrało głównie to, że Olsztyn próbował sobie poradzić sam z ruchem tranzytowym.

- Ten projekt nie ma jeszcze noża na gardle, ale jakieś pieniądze muszą się znaleźć jeszcze w tym roku" - powiedziała Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego w czasie wiosennej wizyty w Olsztynie. link

"Jakieś pieniądze" i tak się nie znalazły. Zacząć można jednak od tego, że to język, niegodny ministra rządu RP. Ale cóż kto widział panią Bieńkowską na żywo ten wie, że osoba ta kreuje się na drugą Małgorzatę Foremniak. Jest taka słodka, robi wdzięczne miny. Ale przynajmniej po swojsku powiedziała panu Grzymowiczowi, że mu nie da pieniążków. Z kolei pan Grzymowicz nie pojął, że pani Bieńkowska nie czując "noża na gardle" - "zrobiła z niego wała". Skoro on naiwniak buduje obwodnicę śródmiejską to miasto się nie zatka, tranzyt przejedzie i wszystko gra.
A tymczasem trzeba było "przyłożyć nóż do gardła" i wykonać świadomą obstrukcję - nie udrażniać przejazdu przez centrum a nawet pójść dalej - nie dać się złapać na przynęte unijnej mamony i nie pozwolić przekwalifikować Wojska Polskiego na drogę krajową. Ale żeby to zrobić to trzeba mieć olej w głowie i działać w interesie mieszkańców Olsztyna. Bo to miasto jako wspólnota mieszkańców ma służyć zaspokajaniu przede wszystkim jego potrzeb a nie dać się zepchnąć do roli zajazdu przy trasie. Bilans sprawy jest taki, że miasto z własnej kiesy wydaje setki milionów na remonty dróg zyskując to , że budżet państwa nie wyda 700 milionów na budowę obwodnicy.

Jeszcze wcześniej bo w listopadzie ubiegłego roku na spotkaniu z mieszkańcami Zatorza, jak donosiła GW: "Prezydent Piotr Grzymowicz próbował uspokoić mieszkańców nadzieją na budowę południowej obwodnicy Olsztyna, która ma połączyć drogę z Ostródy z trasą w kierunku Mrągowa. Za tę inwestycję odpowiada GDDKiA. - Z naszych informacji wynika, że jej projekt jest już na ukończeniu - zapewniał zebranych."
Tymczasem każdy kto zna Olsztyn, wie, że obwodnica łącząca drogę z Ostródy z drogą w kierunku Mrągowa (czyli po osi drogi krajowej nr 16) ma niewiele wspólnego z ruchem idącym al. Wojska Polskiego, która to ulica prowadzi w kierunku granicy rosyjskiej,


Na czerwono symbolicznie (bez wiernego przebiegu trasy) zaznaczona południowa obwodnica, na pomarańczowo al. Wojska Polskiego.

Wychodzi więc na to, że Grzymowicz będąc świadom, że szanse na północną obwodnicę Olsztyna są zerowe (bo południowa, której też nie będzie nie ma tu nic do rzeczy) brnął w rozbudowę Wojska Polskiego a mieszkańców Zatorza świadomie zwodził pustymi obietnicami.

Teraz tylko rozwalić (czyli poszerzyć) Bałtycką i Partyzantów (Bałtycka w trakcie, Partyzantów w planach) i obwodnica Olsztyna będzie wyglądać tak:


Grunt, że przez Brzeziny nie jadą, bo tam przecież mieszka pan Grzymowicz i niejeden z jego przybocznych...

15 komentarzy:

  1. Dziękuję za kolejny ciekawy artykuł. Proszę pisać częściej!

    OdpowiedzUsuń
  2. http://www.debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2571:4-miliardy-561-milionow-zotych&catid=46:adam-jerzy-socha&Itemid=97 Nie mogę znaleźć kontaktu, zatem wkleję link tutaj. Czy mógłby Pan się jakoś ustosunkować do kolejnego "przekrętu"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej sprawie pisaliśmy w zasadzie jako pierwsi rok temu. Czas zajrzeć do materiałów przetargowych i "odświeżyć" stanowisko w temacie. Jedno jest pewne - aby ta inwestycja się spłaciła, potrzebne będą spore podwyżki cen ciepła.

      Usuń
    2. Tylko czy inwestycja ta w takiej kwocie jest racjonalna ze społecznego punktu widzenia? Ja rozumiem, że jest grupa, wąska grupa, osób, podmiotów, którzy chcą wydusić z nas jak najwięcej. Nie są to społecznicy. Ale nie można przeginać.
      Sorki za taki kontakt ale nie znalazłem bezpośredniego odnośnika. Czekam na kolejny ciekawy artykuł.

      Usuń
  3. Materiały przetargowe (ogłoszenie) są na stronie ww.bip.mpec.olsztyn.pl, rubryka Przetargi. Gołym okiem widać, że szykuje się niezły przekręt. Na "konsultacjach" wmawiano prostaczkom, że przyszła elektrociepłownia miałaby kosztować 700mln zł. Tymczasem w Ogłoszeniu "stoi" kwota 4,6 miliardów zł, oraz inne ciekawostki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale 4,6 miliardów to nie tylko kwota za ciepłownię, ale i za 30 lat ogrzewania.

      Usuń
    2. No właśnie o to chodzi. Skąd ta suma (niestety ale nie widziałem obliczeń)? Jeżeli na dzień dzisiejszy zdyskontowali to w takiej kwocie to potraktowali to jako projekt ekologiczny? Dyskonto = 0? Coś tu nie bangla. Szczególnie, że ekspert (Pan Śnieżek) stwierdza, że "... Cały koszt realizacji projektu .... to 250 mln zł ..." (wiem wyrwane z kontekstu). Ale najlepszy to ten kawałek "Prezydent zlecił ocenę wszystkich 3 propozycji. Ocena została zaprezentowała 17 października podczas zamkniętej debaty ekspertów i naukowców. Okazało się wówczas, że ocenę wykonała, na zlecenie prezydenta miasta, Spółka z o.o. „EPiD” z Warszawy, która de facto wykonała Studium Wykonalności dla MPEC-u (jako podwykonawca spółki INERCON), a więc była sędzią we własnej sprawie. Nic więc dziwnego, że z analizy SWOT (silne i słabe strony projektów) wyszło im, iż najlepszy jest ich projekt, a projekty alternatywne zdyskwalifikowali jako niewykonalne technicznie bądź nie do zrealizowania do 2017 roku. Nawet o 1 pkt gorzej ocenili wyjście najlepsze, czyli kontynuację porozumienia z Michelin."
      W sumie powstaje nowy wątek może przenieść to do innego, nowego bo mijamy się z tematem głównym :)
      BTW blog niezły ale wcześniejsza forma (tak mi się zdaje) była prostsza, lepsza, przejrzystsza i szybciej się ładowała. Czekam na następny ciekawy wątek.

      Usuń
    3. Jak to "za 30 lat ogrzewania"? Jeśli już tak wszystko z góry można wyliczyć na 30 lat do przodu, to w takim razie powinniśmy już dziś znać cenę jaką przyjdzie nam płacić za przyszłe ciepło, a tymczasem prezes Nowak et consortes zarzekali się, że nie są w stanie tego na tym etapie sprecyzować.
      Mógłby Pan doprecyzować swoją myśl ?

      Usuń
  4. Panie blogerze, jak pan komuś wytyka knajacki język (nota bene można zarzucić nieprofesjonalizm, ale słowo "jakieś pieniądze" to nie jest żaden knajacki język, proponuję słownik języka polskiego), to nie robi się w następnym zdaniu jakichś śmiesznych osobistych wycieczek typu pani jest taka, owaka i jak Doda, bo to śmieszne i żałosne. Wymagasz pan od Bieńkowskiej, a sam gadasz jeszcze słabiej. Co do reszty zgoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, odrobinę racji przyznam. Z drugiej strony bloger to nie minister... Ja wydaję tylko swoje a nie publiczne pieniądze. Nie reprezentuję też najwyższych urzędów państwa. Minister zaś ocenia przydatność inwestycji za 700 mln. kryteriami typu "jest nóż czy go nie ma" ?

      Usuń
  5. Ciężko nie zgodzić się z większą częścią artykułu. Poza jednym - Partyzantów MUSI zostać poszerzona i wyremontowana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Partyzantów NIE MUSI byc poszerzona.

      Usuń
  6. Nie widzę tu żadnych błędów, jedynie pytanie czy był/jest wpływ na odwrotna kolejność realizacji? Wszystkie wylotówki połączyć obwodnicą i będzie OK. Trzeba pieniędzy i lat.
    Nie rozczulajmy się.

    OdpowiedzUsuń
  7. Powstanie nie obwodnica, tylko namiastka obwodnicy przegrodzona dwoma super rondami.

    OdpowiedzUsuń