niedziela, 13 stycznia 2013

Olsztyn jest brzydki cz. 3

Nasze pożegnalne już wpisy, mają czytelników świadomie prowokować, choćby to co piszemy nie było zbyt popularne.

Skoro nie możemy być Poznaniem albo Wrocławiem jeśli chodzi o poziom rozwoju gospodarczego, to czemu nie możemy mieć miasta czystego i estetycznego? Nawet Gazeta Olsztyńska pisze już, że Olsztyn nie olśniewa. Nie wiem kim jest pan Popiołek, ale słusznie rzecze: "Kiedy się jeździ po Polsce, widać, że wszędzie zaszły kolosalne zmiany — mówi Jerzy Popiołek, geograf i przewodnik turystyczny. — Kiedyś Olsztyn i cały region korzystnie odróżniał się od Mazowsza, Kurpiów czy Podlasia. Byliśmy bardziej rozwinięci cywilizacyjnie. Ale to już przeszłość. Białystok, który był "dziurą", stał się atrakcyjnym miastem, gdzie chętnie się jeździ."

Białystok to miejsce mi nie znane, ale spójrzmy na taki Elbląg. Jakby ktoś ostatnio tam nie był to warto pokazać, w którą stronę idzie ich odbudowane na nowo "Stare Miasto" i porównać to z Olsztynem. U nas czas się zatrzymał na roku 1995. Po prostu Olsztyn ma pecha, kolejni prezydenci pozbawieni szerokich horyzontów i bezguścia estetyczne, architekci i planiści miejscy to postkomunistyczny beton, podobnie drogowcy. Podajmy na przykład takiego pana Piekarskiego, doradcę Grzymowicza. Człowiek startował w latach 60tych (!!!) w niejakim Miastoprojekcie, gdzie zafascynowani Le Corbusierem młodzi komuniści projektowali blokowiska conajmniej na miarę sowieckiego imperium, oraz na szczęście niezrealizowane chore plany wprowadzenia autostrady do centrum miasta ze ślimakami i rozjazdami posadowionymi tam gdzie teraz stoi Alfa.

Z kolei właściciele kamienic i przedsiębiorcy, którzy także mają wpływ na estetykę to "biznesmeni" wychowani na epoce '89 - gdyby im pozwolić to nadal handlowali by butami i ciuchami z folli rozłożonych wprost na chodniku. Estetykę mają w poważaniu, dla nich liczy się grosz:)

Nawet "ekonomista" z UWM, który wypowiada się w cytowanym artykule w GO, jako sposób na rozwiązanie olsztyńskich problemów podaje otwarcie restauracji na zamku. Gratulujemy szerokich horyzontów i systemowego podejścia do sprawy! Taka restauracja na pewno odmieni oblicze tego miasta!

Dodajmy do tego to o czym pisaliśmy ostatnio - dewastującą wszystko uporczywie ludność i powstaje Olsztyn, któremu bliżej do Ukrainy niż do Europy Zachodniej.


A tak zaczyna wyglądać Elbląg:








Olsztyn w tym porównaniu wypada wygląda przaśnie, prowincjonalnie i szaro. Jakieś ohydne lampy , betonowe donice, które zamiast zdobić szpecą. Zabudowa Targu Rybnego, relatywnie młoda , ale jaka kiczowata, kolejna stracona szansa.



A jak już któraś kamienica ma potencjał porównywalny z tymi z Elbląga, to pokryty liszajami tynk odpada, a całość szpeci wypinający się na całe otoczenie szyld Rosssmana.

Główne ulice miasta. Niech te wszystkie Metrohousy, obwieszjące kamienice obleśnie brudnymi szmatami pukną się w końcu w głowę i zastanowią nad swoją pogardą dla otoczenia:


Najbardziej dołujące zdjęcie - klimaty na rynku Starego Miasta godne katowickich czworaków pod kopalnią (tylko samochody trochę lepsze):

18 komentarzy:

  1. sama prawda, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  2. sama prawda, całą dobę :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawda prawda. Wszystko można byłoby zmienić relatywnie łatwo. Niestety za dużo tu układów. Projekty architektoniczne przepychane bez konkursów. Barierki, donice, itd. wszędzie gdzie się tylko uda - bo kolega produkuje. Tak banalny projekt jak zunifikowanie szyldów reklamowych nie może przejść, więc czego tu oczekiwać. Chciałbym jeszcze zauważyć, że myśląc Olsztyn, widzimy głównie starówkę. Niestety starówka to tylko kawałek ...dalej jest jeszcze gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko, że w Elblągu jakoś pusto, życia brak. A nowówka rzeczywiście piękna i tylko to!

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę zbyt depresyjny ten post :D

    Szczególnie fragment

    "Człowiek startował w latach 60tych (!!!) w niejakim Miastoprojekcie, gdzie zafascynowani Le Corbusierem młodzi komuniści projektowali blokowiska conajmniej na miarę sowieckiego imperium"

    jest krzywdzącym uogólnieniem.

    Myślę, że jako mieszkańcy codziennie podejmujemy wybory nt. przyszłości swojego miasta. Jeżdżąc samochodem, kupując w tym sklepie, a nie innym etc.

    Zadaniem władz miasta jest wyprzedzanie tych tendencji i promowanie rozwiązań korzystnych dla większości.

    W Elblągu też nie jest tak super, po prostu słońce świeciło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ciekaw Państwa stanowiska wobec blokady TIRów przez miasto Olsztyn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akcja w zasadzie słuszna. Ale świadcząca tak naprawdę o desperacji i bezsilności Grzymowicza wobec otaczającego go świata. Chyba w sytuacji totalnego lekceważenia Olsztyna przez władze centralne nie można inaczej. Pytanie jednak czemu nas lekceważą? Bo mamy takiego właśnie prezydenta, rodem z budowy i paru przypadkowych posłów. Poza tym Grzymowicz robi to ewidentnie dla zyskania poklasku gawiedzi.
      Poza tym Wyborcza pisała ostatnio, że prezydent Lublina "załatwił" 300 mln zł u Nowaka na budowę drogi wyjazdowej z miasta. Dramat Olsztyna polega na tym, że Grzymowicz jest za cienki aby "załatwić" on może właśnie tylko blokować. Poza tym jestem pewien, że o ile Wrocławiowi odpuszczono to Olsztynowi GDDKiA nie odpuści i wkrótce udowodni Grzymowiczowi, że zamknął przejazd przez miasto bezprawnie albo coś w tym stylu i TIRy wrócą.

      Usuń
    2. Racja, tak najprawdopodobniej będzie.
      A dlaczego pisze Pan "nasze pożegnalne już wpisy" ??? Jak to pożegnalne ??? Chyba nie zamykacie blogspota i nie żegnacie się z Olsztynem ??? Jesteście tu bardzo potrzebni. Bardzo proszę o odpowiedź.

      Usuń
    3. Ci którzy nas czytają sami wszystko już wiedzą, zresztą wszystko już zostało powiedziane. Tych co nie czytają albo nie chcą zrozumieć i tak nie przekonamy:)

      Usuń
    4. Zawsze są ci, którzy "lepiej wiedzą" i mają tzw. "zdanie odrębne" i nie podoba im się prawdziwa, przaśna rzeczywistość, a już tym bardziej proste ukazywanie otaczających nas absurdów i brzydoty, która powstała m.in. z naszego nic nie robienia. Uważam, że to co Panowie robią jest niezwykle pożyteczne i nie wyobrażam sobie zamknięcia tego blogu. Na pewno nie jestem głosem odosobnionym. Proszę się trzymać i nie zniechęcać się :)

      Usuń
    5. Ale jak ukazujemy absurdy to są skargi, że tylko krytykujemy... Spora grupa czytelników chyba by chciała abym założył strój batmana i wszystko naprawił :)

      Usuń
    6. Też mam takie wrażenie, ale to nic - stres dnia codziennego, malkontenctwo, lub po prostu tzw. "uśpienie umysłowe" wywołują często takie reakcje. Może Pan być pewny, że jest sporo ludzi dobrej woli, którzy widzą i myślą podobnie i na razie czytają, obserwują, zastanawiają się, aż w końcu się skrzykną do działania. Tak trzymać i nie odpuszczać :)

      Usuń
  8. właśnie jacOLu, mam nadzieję że nie kończycie bloga. robicie wiecej dla szukania resztek zdrowego rozsądku niż jakiekolwiek inne media w Olsztynie.
    rob

    OdpowiedzUsuń
  9. Wybaczcie, że dopiero teraz dopisuję! Drogi jacOLu ja przynajmniej znam 15 osób, które czytają twojego bloga i w pełni się z nim zgadzają a artykuły są tematem rozmów na kolejne 2-3 dni! Masz rację, że najczęściej widać tylko skargi bo moim zdaniem ci co się zgadzają biorą to dla siebie i nie piszą tu, tak samo jak ja i moi koledzy. Bo tak naprawdę co mieliby pisać? 20 komentarzy Zgadzam się! :) Aby być obiektywnym zrób ankietę (oby specjaliści z um się do niego nie dobrali, no ale na to nie mamy wpływu). Rób to dalej!

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety Olsztyn taki jest. Jednak z lepszej perspektywy też można na niego spojrzeć ;). Niestety wszędzie odrapane ściany na ładnych budynkach i reklamy. Nasza Starówka Starówką jest tylko w nazwie. I w odpadających tynkach. Nie ma nic do zobaczenia. Jednak żyjąc tu nie zwracam na to uwagi ;) Jakoś mimo to lubię to miasto. Mimo, że jest "stolicą" województwa, nie jest taki duży i nie ma aż tylu zanieczyszczeń. Jednak Bałtycka jako jedyna droga prowadząca z redykajn do centrum? Śmieszne..

    OdpowiedzUsuń
  11. Autorowi przydałyby się korepetycje z języka polskiego.

    OdpowiedzUsuń