Pamiętacie reklamę "Versalu"? Złośliwi malkontenci mówili, że skoro reklama szpeci miasto to osiedle na pewno zeszpeci je jeszcze bardziej.
No i teraz mamy ten wersal na miarę olsztyńskich aspiracji i możliwości. Przejeżdżając ul. Armii Krajowej można się natknąć na taki oto bunkier usytuowany w pięknej okolicy nad Jeziorem Kortowskim. Ponoć od strony jeziora są balkony, ale od strony miasta widać sporą liczbę otworów strzelniczych. Ale ci którym przypadły balkony niech się nie cieszą. Między waszymi balkonami a linią brzegową deweloper chce coś jeszcze zbudować. Także nici z widoku na jezioro. Nici z Wersalu, będziecie mieli zamek krzyżacki w Malborku.
Czyż nie piękne? Człowiek człowiekowi zgotował ten los i jeszcze kazał mu za to słono zapłacić. Ciągle się zastanawiam co jest nie tak z tym miastem, że ludzie kupują mieszkania w takich Wilczych Szańcach. Poza tym kto wydaje pozwolenia na budowę? Kto projektuje te szkarady?
I pomyśleć, że kiedyś ludzie w tym mieście mieszkali tak:



